(Al)chemia

Zaściankowe mydła – partia 11/2020

Zaściankowe mydła są jak ociosane dechy. Można je pokochać za ich surowy zapach, nieokrzesany wygląd, nieregularne kształty, niepowtarzalność i to, że z czasem będą dojrzewać, wysychać, a jeśli o nim zapomnimy, to mogą nawet popękać.
Czy to ułomność?
Dla jednych z pewnością tak.
A dla innych to zaleta.

(Al)chemia

Mydła od kuchni

Jakiś czas temu matka trójki maluchów w domu – w tym jedno nieustannie na plecach – usłyszała od kilku osób zatroskane pytania: A udaje Ci się mieć czas tylko dla siebie? A dbasz jakoś o siebie?

Kosmetyki

Kosmetyk, bez którego nie uciekłabym na koniec świata

Nie jestem typem kobiety, która nie wyjdzie z domu bez makijażu. Przeciwnie. Cenię sobie swój naturalny wygląd i dobrze mi z nim. Ale nie czuję się dobrze z wysuszoną skórą. A tej doświadczam szczególnie jesienią i zimą. Dlatego, gdyby życie nagle krzyknęło do mnie: szybko! pakuj trzy rzeczy i zabieramy się na koniec świata, wzięłabym: 1. męża, 2. dzieci, 3. masło shea Duafe.

Gotowanie

Zakwas żytni na chleb

Zakwas to życie.
To niemal kolejny członek rodziny, o którego trzeba dbać, o którym trzeba pamiętać planując dłuższy wyjazd. 🙂 To życie, które odwdzięcza się swoją pracą, ale potrafi też strzelić focha, gdy o nim zapomnimy.

Przemyślenia

Lody ze sklepu? Nie, dziękuję!

Znajomi mogą na mnie popsioczyć, bo wspólny spacer ze mną i z dzieciakami nigdy nie doprowadza nas do pierwszej lepszej budki z lodami/goframi/ciastkami czy innymi hot dogami. W związku z tym każde nasze wyjście musi być wcześniej zaplanowane nie tylko logistycznie, ale też kulinarnie. I zazwyczaj kończy się na kocu/ławce/trawie i wyjadaniu tego, co przynieśliśmy…

Gotowanie

Lody na śniadanie? Proszę bardzo!

Śniadanie. Wszyscy głodni=nerwowi. Proponuję coś, co jest odżywcze, smaczne i ekspresowe w przygotowaniu, a w odpowiedzi słyszę:
– A są lody?
Nim zdążę otworzyć usta do moich uszu dobiega kolejny głos:
– Ja też chcę lody. Lody! Lody! Lody!
Co wtedy? Wtedy jestem przeszczęśliwa…

Macierzyństwo

Jak wziąć urlop od bycia matką?

Są czasem takie chwile, kiedy mam dość. Ba! Są takie dni pełne tych chwil, kiedy chcę odłożyć szmatę/talerz/wiadro z pieluchami wielo/garnek czy co tam akurat zajmuje ręce, odłożyć tu gdzie stoję, włożyć buty i wyjść. Czasem też są takie chwile, gdy wolałabym nie tracić czasu na wkładanie butów, tylko czym prędzej wybiegłabym boso i uciekła gdziekolwiek, jak najdalej stąd.