| |

Wysokolitewka – pszenica naszych dziadków

 
Żył sobie kiedyś człowiek na wsi, spokojnie żył. Wiedział co ma robić i kiedy. Znał swoją ziemię, żył w zgodzie z nią, wiedział jakich plonów może się spodziewać. 

Potem przyszła ona. 
Pokusa (Obietnica, Zachęta, Przymusowa Decyzja, Nagabywaczka – różnie ją zwą). Powiedziała, że można więcej, jeszcze więcej, łatwiej, szybciej, więcej, więcej, więcej.

Człowiek na wsi – czy to z wdzięcznością, w podskokach, czy w desperacji, z rozżaleniem, niezrozumieniem, czy z nadzieją na lepsze jutro, czy tak po prostu - bezmyślnie, bo tak mówią i czynią inni – przyjął ją.

Potem człowiek stopniowo wypierał się, odcinał się od tego, co do tej pory stanowiło jego bogactwo, bogactwo praojców, jego życiodajną siłę, pokarm dla całego narodu.

W zamian za to przygarniając wszystko, co zachodnie, nowe, dorodniejsze, prestiżowe.

Po latach prestiż pękł jak bańka mydlana, a my w XXI wieku zostaliśmy z plagą alergii, cukrzycy, schorzeń jelitowych, zapaleń stawów, chorób autoimmunologicznych…  

cdn.
Od lewej litewka, z prawej orkisz. Fot. Ekorab – ekologia i agroturystyka Charówka

Ten enigmatyczny wstęp zakreśla drogę, jaką przebyły dawne gatunki zbóż, na wiele lat zapomniane, zastąpione przez współczesne zmodyfikowane genetycznie odmiany. Teraz te dawne odmiany powracają na nasze stoły. O orkiszu słyszał już chyba każdy. O jeszcze starszych gatunkach pszenicy – płaskurce i samopszy – coraz częściej można już poczytać w sieci. (Ba! Można nawet upolować przepis na chleb z płaskurki – TUTAJ)

Dziś chcę podzielić się informacjami, jakie zebrałam o dawnym (ale nie prastarym) gatunku pszenicy, jaki uprawiali rolnicy jeszcze pół wieku temu, a który chwilę później został wyparty przez współczesne chorobotwórcze odmiany. Pszenica Wysokolitewka.

Pszenica Wysokolitewka – co to?

(Kiedy redaguję ten tekst, nawet słownik office nie zna wysokolitewki, podkreślając ją na czerwono 😉 ) Na wysokolitewkę trafiłam przypadkiem,  zakupując dobrej jakości mąki i zboża z gospodarstwa ze Staszowa – Ekorab.

Tego dnia w ofercie znanego mi od dawna gospodarstwa Ekorab ze świętokrzyskiego (KLIK) oprócz bliskich mi orkiszu, płaskurki i samopszy, trafiłam na wysokolitewkę.

– Skąd pomysł na wysokolitewkę? – pytam Pana Bogdana Chara z Ekorabu.

– W naszej miejscowości uprawiało się litewkę od dawnych czasów i uprawiana jest nadal ze względu na niskie wymagania glebowe tej pszenicy (a u nas są słabe gleby). Do tej pory wysiewałem ją tylko w takiej ilości, by utrzymać nasiona. Teraz zacząłem ją na nowo uprawiać na większą skalę. Ziarno Wysokolitewki jesienią dotarło od nas do kilku rolników do rozmnożenia.

Wysokolitewka to dawna odmiana pszenicy, która była jedną z bardziej popularnych pszenic uprawianych w Polsce jeszcze na początku XX wieku. Dość ciekawym wprowadzeniem do tematu wysokolitewki i dawnych zbóż będzie głos senatora Jerzego Chróścikowskiego zabrany podczas posiedzenia Senatu z 2006 r. na temat wprowadzania GMO do Polski.

„Z nauką to jest tak, że czasem wymyśla się coś, co szkodzi społeczeństwu i potem znajdujemy różne sposoby na to, żeby tego po prostu nie wdrażać. (…)My dzisiaj, wprowadzając wiele rzeczy jako nowości, nigdy nie mamy ich sprawdzonych do końca. (…)Popatrzmy, jak tradycyjnie nasi dziadkowie produkowali pszenicę wysokolitewkę. To była superpszenica, mąka z niej była najlepsza, super, ale ona plonowała 20 q z 1 ha. Dzisiaj są pszenice, które dają 100–120 q z 1 ha. Tylko trzeba się zastanowić, jak to było. Gdy tamtą pszenicę uprawiano, to jak troszeczkę się ponawoziło, to ona nagle wylegała. Nie można było jej zebrać, bo już ją wyłożyło. (Wyleganie zbóż – pochylenie się zbóż, co wiąże się ze stratami ziarna. – przyp. zasciankowo.pl) Dzisiaj, przy tych nowoczesnych odmianach, już takich wyselekcjonowanych, to my pakujemy tyle nawozów, tyle różnych środków do roślin, że jest 120 q z 1 ha tej pszenicy, ale już nikt nie zastanawia się, ile do tej ziemi czy do tej rośliny wprowadzono środków chemicznych. Nad tym się nie zastanawiamy, a to są właśnie tego typu skutki.”1

Jedno z najstarszych źródeł, w których natrafiłam na informacje o wysokolitewce to… notatki z wykładów Akademii Rolniczej w Dublanach (k. Lwowa, na tamten czas to polska uczelnia) z 1909 roku, w których autor podaje:

„Z bardziej znanych pszenic hodowli polskich wymienić należy pszenicę Wysokolitewską, powstałą przez uszlachetnienie miejscowego ziarna folwarcznego, przez p. Bielawskiego w Wysokim Litewskim. Jest to gołka biała, białokłosa o bujnie wyrastającej słomie, dużym, jajowatym ziarnie, krzewi się silnie, jest plenna, pod względem gleby mało wymagająca.

Pszenica genealogiczna biała, wyhodowana została w Wysokim Litewskim przez ś. p. Bielawskiego z nieznanej odmiany pszenicy, przywiezionej z wystawy w Paryżu. Jest gołką białą, biało-kłosą, o wysokiej sztywnej słomie, o ziarnie dużym doskonale wypełnionym, dużej zdolności krzewienia się; pod względem natury gleby ma wymagania nie nadto wielkie, natomiast lubi rolę w dużej kulturze, jest bardzo plenna, należy do odmian pszenic późniejszych.

Genealogiczna czerwona z Wysokiego Litewskiego wyhodowana również przez Bielawskiego, pierwotne jednak jej pochodzenie dokładnie nie jest znane; jest to gołka biała czerwono-kłosa, o wysokiej słomie, plenna, na mrozy wytrzymała.”2

Szczegółowa uprawa roślin. Notatki z wykładów w Akademii Rolniczej w Dublanach. Spisał Maciejewski, H, 1909.

Chwilę później, w 1911 r. w „Łowiczaninie”, lokalnym tygodniku społeczno-ekonomicznym pojawiają się wiadomości rolnicze poświęcone wyborowi ziarna do obsiewu.

„Pszenica, jak Wiemy posiada mnóstwo odmian, które dość łatwo wyprowadzać czy to przez staranny wybór nasienia, czy też krzyżowanie jednych odmian z drugimi. Nic dziwnego, że każdy prawie rok przynosi coś nowego w tej dziedzinie, a producenci wychwalają zalety swego materjału (pisownia oryginalna – przyp. zasciankowo.pl). Jak z żytem tak i z pszenicą kierować się należy tą samą zasadą: przedkładać odmiany krajowe nad zagraniczne, które nie dorównają naszym w zimotrwałości.8

W tym miejscu pada szereg odmian krajowych, a wśród nich wysokolitewka:

„Wysokolitewka, wytworzona w majątku tej samej nazwy, przez jednego z administratorów; krzewi się bardzo dobrze, rośnie wysoko, ma ziarno i kłos białe. Wymaga również jak Sandomierka i Puławka lepszej gleby, najpóźniej z wspomnianych odmian dojrzewa, co jest jej zasadniczą wadą, choć wielu gospodarzy chwali ją.”9


„Łowiczanin”, tygodnik społeczno-ekonomiczny, 25.08.1911 r.
Łowiczanin [8]
Łowiczanin [8]

Po co w ogóle mówić o tej wysokolitewce?

Widzę w ostatnim czasie, że w różnych dziedzinach życia człowiek wraca do korzeni. Czy to w aspekcie duchowym/poszukiwania siebie czy tak jak tu – w aspekcie zdrowia i jedzenia. Wracamy do korzeni, czyli do tego, co odżywiało nasze prababki i ich babki, które żyły sobie po 90 i więcej lat, bez epidemii nowotworów, zawałów i innych udarów diagnozowanych w połowie swego życia.

„Jedną z przyczyn zainteresowania się zapomnianymi gatunkami roślin uprawnych i starymi odmianami jest drastyczne zmniejszenie się na przestrzeni historii ludzkości różnorodności biologicznej spożywanego pokarmu roślinnego. Obok zmian środowiska i społecznych czynników stresogennych przyczyną wielu chorób cywilizacyjnych może być zmniejszenie się różnorodności gatunkowej spożywanego pokarmu. Przed 5 tysiącami lat człowiek zajmujący się głównie zbieractwem spożywał ok. 2 tysięcy gatunków, a obecnie spożywa 180 gatunków, wśród których sześć dostarcza 90% żywności. Niepokój budzi również fakt, że w przyrodzie giną wartościowe taksony oraz genotypy roślin uprawnych. Stare odmiany i także gatunki roślin używane przez człowieka giną bezpowrotnie, a ich miejsce zajmują nowe — chętniej uprawiane ze względu na większą wydajność, wytrzymałość na przechowywanie, bardziej apetyczny wygląd. Stare odchodzą, a z nimi bogactwo smaków, zapachów, a przede wszystkim genotypów, wytworzonych w ciągu setek lat uprawy przez człowieka.”3

Żeby zrozumieć, co się stało z pszenicą, czytajmy dalej:

„Pszenica (Triticum) należy do zbóż uprawianych przez człowieka od zarania rolnictwa. Z licznych gatunków pszenic najbardziej w uprawie jest rozpowszechniona pszenica wyczajna (Triticum aestivum L.) i pszenica twarda (Triticum durum Desf.) w hodowli wyróżnia się też największą liczbą odmian tego gatunku. Maksymalna liczba 87 odmian występujących w rejestrze była w roku 1939. Odmiany te charakteryzowały się dużą różnorodnością morfologiczną i użytkową. Reprezentowały one prawie wszystkie występujące w Europie odmiany botaniczne — gółki i ostki, biało i czerwonokłose, o ziarnie białym lub czerwonym, a nawet z omszonymi plewami. Z czasem różnorodność form botaniczych została ograniczona do form bezostnych, o białym ziarnie i czerwonym kłosie (lutescens). Ponowne zainteresowanie starymi odmianami i populacjami miejscowymi pszenicy ozimej nastąpiło w związku z rozwojem rolnictwa ekologicznego i poszukiwaniem odmian spełniających jego wymagania. (…)„ Stare odmiany” (Ostka Kazimierska, Kujawianka Więcławicka i Wysokolitewka Sztywno-słoma) plonowały o 36% słabiej, w porównaniu do odmian znajdujących się obecnie w rejonizacji. Były również silniej uszkadzane przez choroby grzybowe. Opracowano metody ich uprawy. Zwiększenie normy wysiewu poprawia konkurencyjność starych pszenic w stosunku do chwastów. Podwojenie normy wysiewu dla Ostki Kazimierskiej, Kujawianki Więcławickiej i Wysokolitewki Sztywno-słomej wpłynęło na znaczne zmniejszenie zachwaszczenia. Doświadczenia praktyczne i badania naukowe nad własnościami jakościowymi i wypiekowymi wskazują, że stare odmiany charakteryzują się odpowiednią wartością wypiekową.”4


Dalej możemy przeczytać o odmianie wysokolitewki sztywnosłomej:

„Wysokolitewka Sztywnosłoma (var. albidum) Odmiana wyhodowana przez Zygmunta Mazurkiewicza w Stacji Hodowli Roślin w Polanowicach, ze skrzyżowania odmian Wielki Książę Saski x Ostka Mikulicka x Arditto x Wysokolitewka Kleszczyń-skich x Dańkowska Graniatka. Słoma bardzo wysoka. Kłos bezostny ze szczątkowymi ośćmi na szczycie, biały, piramidalny z tendencją do cylindrycznego, średnio długi, średnio zbity, o słabym nalocie woskowym, zwisający po dojrzeniu. Ziarno jest białe, cylindryczne z tendencją do eliptycznego, średniej wielkości o masie 1000 ziarniaków — 38,4 g. Jest to jedna z najbardziej zimotrwałych odmian krajowych. Na wyleganie jest mało odporna. Zawartość białka 11,8%. Własności technologiczne ziarna oceniane są na średnie. Nazwa Wysokoli-tewka jest charakterystyczna dla wielu odmian np. Wysokolitewki Kleszczyńskich czy Wysokolitewki Sobieszyńskiej, które były rozpowszechnione w uprawie w Polsce środkowej, dzięki stosunkowo małym wymaganiom glebowym oraz wysokiej zimotrwałości. Ziarno ich posiada dość dużą wartość wypiekową. Przez wielu polecane jest na chleb razowy.”5


Wysokolitewka Sztywnosłoma (fot. Informator nt. starych odmian… [3])

Wysokolitewka to gatunek pszenicy. Jakie są odmiany wysokolitewki i jak były przedstawiane na przestrzeni ostatniego wieku?

Odmiany Wysokolitewki, jakie wymienia Gazeta Rolnicza przed II wojną światową6:

  • Wysokolitewka Kleszczyńskich
  • Wysokolitewka Antonińska
  • Wysokolitewka Ołtarzewska
  • Wysokolitewka Puławska
  • Wysokolitewka Sobieszyńska

Źródło: Gazeta Rolnicza: pismo tygodniowe ilustrowane, 1934.

Gazeta Grudziądzka z 1939 r. przytacza zalecenia Ministerstwa Rolnictwa i Reform Rolnych dotyczące uprawy poszczególnych odmian pszenicy w danych województwach. Wśród nich pojawia się wielokrotnie Wysokolitewka Sobieszyńska i Wysokolitewka Kleszczyńskich.7

Gazeta Grudziądzka z 3.09.1939 r.
Dodatek do Gazety Grudziądzkiej z 3.09.1939 r.

1939 r.: Wysokolitewka Sobieszyńska i Wysokolitewka Kleszczyńskich w codziennej uprawie Polaków

„Wyżej przytoczone odmiany (m. in. Wysokolitewka Sobieszyńska i Wysokolitewka Kleszczyńskich – przyp. zasciankowo.pl) w wieloletnich doświadczeniach dawały stosunkowo najlepsze rezultaty. Nadmienić wypada, że hodowcy ciągle pracują nad ulepszaniem istniejących odmian, nie zaniedbują też wysiłków nad otrzymaniem nowych, które mogą się okazać jeszcze lepsze, niż dotychczas uprawiane. Oczywistą więc jest rzeczą, że w przyszłości niektóre odmiany zapewne zostaną usunięte, a na ich miejsce wejdą odmiany inne, które w doświadczeniach wykazały się swymi zaletami. Tymczasem podane wyżej odmiany są uznane za najlepsze i to właśnie rolnicy nasi powinni uprawiać przede wszystkim zamiast nieznanych nikomu odmian miejscowych, które dają wyniki znacznie gorsze.”7

POCZĄTEK KOŃCA?

W 1955 roku miało miejsce „wprowadzenie Rejestru Odmian Oryginalnych dla roślin rolniczych i warzywnych, będącego regulatorem obrotu materiału nasiennego tych odmian w Polsce”.10

Z kolei już w 1970 r. Wysokolitewka Sztywnosłoma została skreślona z tego rejestru.11

Początek końca wysokolitewki: Obwieszczenie Ministra Rolnictwa z dn. 28.04.1978 r. odnośnie odmian roślin skreślonych z rejestru odmian oryginalnych.

„Panta rhei” mawiał grecki filozof. Wszystko przemija, nasiona zbóż będące w codziennym użyciu niemal wiek temu, dziś zostały zapomniane.

Czy jednak te inne, nowsze odmiany rzeczywiście są lepsze, jak mogło się wydawać autorowi powyższego artykułu ponad 80 lat temu?

Na szczęście są ludzie, dla których wartość ziarna ich praojców jest nieoceniona. Ludzie, którzy zachowali to ziarno dla potomnych i chcą się nim dzielić…

Tu stawiam kropkę.

To jednak nie koniec przygody z wysokolitewką. Wkrótce druga część poświęcona temu gatunkowi pszenicy, a w niej:

  • kilka słów o gospodarzach z Ekorab, którzy wysokolitewkę mają na wyciągnięcie dłoni, a także:
  • czy z tej mąki chleba nie będzie?
  • i … buszujący w zbożu, czyli o chwastach na polu z wysokolitewką- wyniki badań naukowych a rzeczywistość.

Już niebawem!

[1] Sprawozdanie Stenograficzne z 9. posiedzenia Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w dniach 19 i 20 kwietnia 2006 r., Warszawa 2006, s. 38-39.

[2] Miczyński K., Szczegółowa uprawa roślin. Notatki z wykładów w Akademii Rolniczej w Dublanach. Spisał Maciejewski, H., Lwów 1909, s. 49.

[3] Kotlińska T., i in., Informator nt. starych odmian roślin rolniczych i ogrodniczych występujących na terenie Rzeczpospolitej Polskiej i możliwościach ich introdukcji do uprawy jako odmiany regionalne i amatorskie. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Warszawa, 2015, s. 5., dostęp 5.02.2021 https://www.researchgate.net/publication/324482535_Informator_nt_starych_odmian_roslin_rolniczychi_ogrodniczych_wystepujacych_na_terenie_Rzeczpospolitej_Polskiej_i_mozliwosciach_ich_introdukcji_do_uprawy_jako_odmiany_regionalne_i_amatorskie

[4] Ibiden, s. 9-10.

[5] Ibiden, s. 12.

[6] Źródło: Gazeta Rolnicza : pismo tygodniowe ilustrowane. R. 74, nr 43 (26 października 1934 r. Dostęp 10.02.2021 http://dlibra.umcs.lublin.pl/dlibra/plain-content?id=15742

[7] Odmiany uszlachetnione zbóż ozimych, w: Gospodarz i Osadnik, bezpłatny dodatek do Gazety Ludowej dawniej Gazety Grudziądzkiej (3.09.1939), nr 34, 31.08.1939, s. 3-4.

[8] Wiadomości Rolnicze. Odmiany pszenicy odpowiednie dla naszych warunków gleby i klimatu.  Łowiczanin, Tygodnik społeczno-ekonomiczny i polityczny, poświęcony sprawom Łowicza i jego okolic. Nr 13, Łowicz, 25.08.1911 r., s. 6.

[9] Ibiden.

[10] Rys historyczny. Badania odmian w Polsce w XIX i I poł. XX wieku. Dostęp 18.02.2021  https://coboru.gov.pl/Polska/O_nas/rys_hist.aspx

[11] Obwieszczenie Ministra Rolnictwa z dn. 28.04.1978 r., załącznik nr 5.

Chcesz być na bieżąco z tym co się pojawia na zasciankowo.pl? Włącz subskrypcję.

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *