Lody na śniadanie? Proszę bardzo!

Photo by Daniel Öberg on Unsplash

Wakacje, letnie upały w pełni.

Śniadanie. Najlepiej, żeby było mocno odżywcze, aby dało energię na najbliższe godziny dnia – ten dzień może być tak intensywny, że pora obiadu znów się przesunie. Dobrze, jeśli jest atrakcyjne smakowo, wtedy latoroślom zazwyczaj odpowiada i nie wymyślają czasochłonnych kombinacji kulinarnych do przygotowania o świcie. I warunek najważniejszy: musi się SZYBKO pojawić na stole i bez zwłoki trafić do buziek rozbudzonych maluchów. Głód poranny to ogromny stresor w naszej rodzinie, szczególnie wśród męskich osobników. Dlatego jeśli chcę mieć przyjemny poranek to ten punkt musi być obowiązkowo spełniony – napełnienie wygłodzonych brzuchów najszybciej jak to możliwe.

No dobrze. A co jeśli proponuję coś co jest odżywcze, smaczne i ekspresowe w przygotowaniu, a w odpowiedzi słyszę: – A są lody?

Nim zdążę otworzyć usta do moich uszu dobiega kolejny głos:

– Ja też chcę lody. Lody! Lody! Lody!

Co wtedy? Wtedy jestem przeszczęśliwa, bo wiem, że wystarczy szybka wycieczka do zamrażarki i gotowe! A ja matka będę mogła przez pięć minut rozkoszować się moją kojącą gorącą herbatą i względną ciszą (bo jak są lody to co najwyżej trochę mlaskają, ale nie kłapią buźkami jeden przez drugiego).

Lody lodom nierówne

To nie znaczy, że ja raz na jakiś czas wykupuję pół zamrażarki lodów w sklepie z owadem lub w innym bez owada i takie coś serwuję dzieciakom na śniadanie. Uchowaj nas Panie od takich pomysłów!

Dlaczego? – co nieco pisałam o tym tutaj.

Photo by La Albuquerque on Unsplash

Zamiast tego raz na jakiś czas (a dokładniej raz w tygodniu) jadę na pobliski targ, gdzie o umówionej godzinie czeka na mnie Pan ze swoją świeżo zebraną, słodką, jeszcze dość rzadką śmietanką. Ta śmietana jest zbierana tak jak ja pamiętam z dzieciństwa: z górnej warstwy mleka, które na jakiś czas jest pozostawione do odstania śmietany. Taka śmietana to rarytas. Kto robi zakupy na targach, ten wie, że kupienie słodkiej śmietany wcale nie jest takie proste. Sprzedający zazwyczaj jeśli już mają śmietanę w sprzedaży, to jest to mocno odwirowana, gęsta śmietana, kwaśna. To nie znaczy, że zła, o nie! Z takiej śmietany można zrobić smaczną osełkę masła. Z takiej zapewne też wyjdą lody, ale będą cięższe w smaku i na pewno kwaśniejsze.

Śmietanę i mleko kupuję w szklanych 2-listrowych słoikach. Co tydzień dostarczam słoiki na wymianę.

A ze słodkiej, rzadkiej śmietanki lody wychodzą obłędne! Czy ktoś jeszcze zna śmietankowy smak lodów? 🙂

Photo by Tamara Gak on Unsplash

Dlaczego robię swoje lody, skoro coraz częściej można znaleźć w sklepach lody niby z ‚dobrym składem’?

Odpowiedzią jest tytuł tego wpisu.

Bo jeśli już coś ma zajmować moje cenne miejsce w zamrażarce (czy szafce/lodówce/spiżarce), to chcę, aby był to produkt pełnowartościowy. Aby nie były to a) puste kalorie, b) składniki, które są mocno przetworzone i bardzo obciążają organizm, c) takie, które są powszechnie uznane za trujące, ale co tam, przecież „od czasu do czasu nie zaszkodzi”. Nie chcę podawać dzieciakom trucizny. Ani od czasu do czasu, ani na co dzień.

Chcę, aby w sytuacji, kiedy dziecko zobaczy coś w lodówce/zamrażarce/spiżarce i będzie miało na to wielką ochotę, abym z czystym sumieniem mogła powiedzieć: OK, nie ma sprawy, możesz to zjeść, jeśli chcesz. Nawet jeśli to są lody a my mamy porę śniadania/obiadu/kolacji.

Jeśli jesteśmy chwilę przed obiadem/kolacją/innym posiłkiem, zawsze mówię, że za moment będzie to i to i pytam: Czy na pewno chcesz teraz lody czy może jednak masz ochotę na xyz (to co aktualnie przygotowuję). Zazwyczaj widzę, gdy dziecko jest głodne i potrzebuje szybkiego zastrzyku energii i wtedy robimy rundkę po lodówce i przyglądamy się na co ma ochotę. Są sytuacje, gdy wybór pada na ziemniaki/kotleta/kaszę/jajka. Ale są też takie, gdy przez cały dzień jemy lody i pijemy kompoty/wodę i nikt nie ma ochoty na mięso/ziemniaki czy inne kulinarne wygibasy. I dla mnie to jest ok. Warunek jest jeden – chcę, aby te lody (czy cokolwiek innego – ciasto/naleśniki/gofry/jaglanka…) były maksymalnie naszpikowane wartościami odżywczymi (tzn witaminami, mikroelementami, żywymi enzymami, pożytecznymi bakteriami…).

W czym wygrywają domowe lody?

Po pierwsze śmietana.

Surowa, tzn niepasteryzowana, ze wszystkimi dobroczynnymi bakteriami, z enzymami, które pomagają ją strawić, pomagają wyciągnąć z niej moc witamin: witaminę C, która jest remedium na wszelkie stany zapalne w organizmie i musimy stale uzupełniać jej zapasy (wystarczy wartościowym jedzeniem, nie trzeba od razu łykać tabletek), witaminę D, która idzie w parze z naszą odpornością. Poza tym śmietana ma w sobie dużo tłuszczu – a ten tłuszcz zwłaszcza dzieciom jest NIEZBĘDNY do prawidłowego rozwoju. Tak! Niezbędny. Nie bójmy się świeżych, surowych, nierafinowanych, nasyconych tłuszczów pochodzących z niepasteryzowanych produktów. Jeśli już powinniśmy się obawiać tłuszczów, to tych rafinowanych, pozyskiwanych przemysłowo z zanieczyszczonych miejsc, a także tych wrażliwych na działanie wysokiej temperatury i powietrza – czyli tłuszczów nienasyconych.

Brzmi przeciwnie do tego, co słyszymy wokół? Cóż… nie tylko to…

Po drugie owoce – świeże lub świeżo zamrożone, dojrzałe, tylko zdrowe części. Owoce zawsze z pewnego źródła, staram się, by były z miejsc, gdzie uprawiane są w sposób ekologiczny. Kupowane bezpośrednio od rolnika, nie od sprzedawcy, który zaopatruje się na giełdzie. Chcę, aby ten owoc miał w składzie tylko owoc, a nie grupę związków chemicznych, którymi został potraktowany w trakcie uprawy, przechowywania i transportu.

Miód – czasem pomijam jeśli owoce są słodkie lub kiedy robię sorbet (lody bez śmietany). Miody jeśli kupuję to głównie te pozyskiwane z dzikich roślin (mniszek, drzewa akacji, lipy, miody leśne).

Kakao – wybieram kakao o zawartości tłuszczu min 21%. Trzeba się trochę nakombinować, ponieważ powszechnie dostępne kakao, nawet te wersje ekologiczne, są mocno odtłuszczone (11% tłuszczu).

Jak zrobić lody domowe?

  1. Jeśli mam czas, to ubijam delikatnie śmietankę (uwaga, aby nie za długo, bo wyjdzie nam masło – cóż za cud natury… mleko, śmietana, śmietanka bita i masło… wszystko z jednego produktu).
  2. Kiedy dzień dobiega końca, a ja oprócz lodów mam jeszcze milion rzeczy do ogarnięcia, wtedy pomijam ubijanie i przechodzę do kroku drugiego, czyli mieszam śmietanę z pozostałym składnikami: owoce lub kakao i miód. Proporcje zależą od indywidualnych smaków. Ja po prostu próbuję tego koktajlu i jeśli smak jest już ok, wtedy wlewam do foremek i siup! na kilka godzin do zamrażarki. Gotowe!

Wzbogacenie lodów składnikami odżywczymi

Czym można ‚naszpikować’ lody, aby były one bombą odżywczą?

W sezonie (maj/wrzesień) warto zrobić lody pokrzywowe. Do bazy (śmietana i miód) dodaję świeżo wyciśnięty sok z młodej pokrzywy. Mogą to być również same listki delikatnie zblendowane.

Do śmietanki można dodać odrobinę serwatki. O tak! Serwatka z mleka od szczęśliwej krowy jest skarbnicą witamin, mikroelementów, śladowych pierwiastków. Poza tym bardzo bardzo wspiera działanie układu odpornościowego. A wkomponowana w lody jest niewyczuwalna w smaku=ląduje w brzuszkach dzieci 🙂

Lody królewskie – z płatkami róży? Czemu nie! Płatki róży są źródłem witaminy C, czyli znów – bomba dla odporności.

Mocno czekoladowe – z extra duuuużą ilością pełnotłustego kakao.

Kokosowe – z wykorzystaniem wody ze świeżego kokosa. Taka woda ma ogromne właściwości lecznicze. Oprócz mnóstwa składników odżywczych wykazuje działanie antywirusowe, antybakteryjne, antyalergiczne i przeciwgrzybiczne.

Lody z żółtkami jaj kurzych. To w zasadzie tradycyjny sposób robienia lodów – na żółtkach. Żółtka (jajka koniecznie sparzamy wrzątkiem) roztrzepujemy i mieszamy delikatnie z ubitą śmietanką. Na koniec łączymy z miodem i ulubionymi owocami. Żółtko to życie – w nim jest wszystko. Zatem jeśli mamy źródło dobrych jajek-nie bójmy się żółtek. Na zdrowie!

Fantazja smakowa nie zna granic. Od samego pisania mam ochotę na lody! 🙂

Masz w głowie inne wartościowe składniki do lodów? Zainspiruj mnie!

Lody majowe: pokrzywowe i z płatkami róży

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *