|

Pytania, które chciałaby usłyszeć świeżo upieczona mama (I teksty, których może mieć dość)

– Halo? Urodziła się. Córeczka. Mamy córeczkę!
– Gratuluję! Ile waży? Duża? Wszystko dobrze? A matka jak?
– Córka duża, silna, 4 kg, 56 cm. Matka zmęczona, bo poród długi.
– Dobrze, dobrze. To nic. Najważniejsze, że dziecko zdrowe.

Znacie to? Najważniesze… Dźwięczy mi to w uszach. I mdli mnie już kiedy to piszę.

No pewnie, że ważne, aby dziecko rosło zdrowo w brzuchu mamy i ważne, aby bez uszczerbku na tym zdrowiu przyszło na świat. Słuchajcie, ale czy w tym momencie, w tych pierwszych chwilach, pierwszych zdaniach z młodymi rodzicami te centymetry i kilogramy są aż tak istotne? A jak będzie mieć 2.800 kg i 49 cm to co? To niedorajda? Bidulka-krzywulka? Ułomna? A jak 4.5 kg i 59 cm? To znaczy, że spasiona syntetycznymi witaminami w ciąży, czy dobrze wyrośnięta?

A najważniejsze to czy zdrowe… zdrowe… zdrowe… Nie ważne, że kobieta pocięta, wycieńczona, może nawet niemal psychicznie zgwałcona przez szpitalny personel, odarta z godności… dziecko zdrowe – to najważniejsze (cokolwiek to znaczy, że zdrowe, bo jakoś chwilę później… A to może innym razem, nie będę się zapędzać). A o matce nic. Matka teraz ma się uśmiechać i przyjmować gości. I ani pisnąć o tym co było, bo przecież szczegóły porodu, bolące krocze/rana po cięciu i cieknące z piersi mleko (to za 3 dni) to tematy tabu. Podobnie jak prawdziwe samopoczucie.

Ludzie drodzy! Ta kobieta wydała na świat potomka! To jest wyczyn! To jest cud narodzin, to jest błogosławieństwo, wspaniałe wydarzenie, piękny wzruszający moment. To jest siła kobiety! Warto sobie to uświadomić dzwoniąc/pisząc z gratulacjami.

To ta kobieta powinna być teraz w centrum. To tą kobietę otoczmy czcią, opieką, zainteresowaniem. Zapytajmy o nią. Tak szczerze. Zapytajmy czy teraz czegoś potrzebuje. Zapytajmy, czy ma dobrą opiekę, czy czuje się bezpieczna. Czy potrzebuje wsparcia w opiece nad dzieckiem? Może wsparcia laktacyjnego? Czy jest ktoś kto może jej podać ciepłą herbatę/pożywną zupę, pomóc wstać/podać noworodka? Szczególnie, jeśli poród odbył się w szpitalu, jeśli mama z dzieckiem mają w tym szpitalu pozostać przez następne godziny/doby.

Przy gratulacjach – spróbujmy wyczuć emocje świeżo upieczonego rodzica. „Słyszę radość i ekscytację w Twoim głosie”. „Wyczuwam lekką obawę z Twojej strony”. „Taka nowa sytuacja może budzić niepewność, a jak to jest u was?”. „Jak ma się Twoja żona/mąż w nowej sytuacji?”

I jeszcze mój apel: nauczmy się zadawać pytanie i poczekać na odpowiedź. Pozwólmy temu ojcu/matce odpowiedzieć. Wygadać się. Dajmy im czas. Usłyszmy, jeśli jest im trudno. A słysząc odpowiedź, postarajmy się nie oceniać rozmówcy. Po prostu przyjmijmy to co mówi. I jeśli nie jesteśmy o nie proszeni, zostawmy złote rady dla siebie.

Oni sobie poradzą. Naprawdę. Są najlepszymi rodzicami dla swoich dzieci.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *